8 października 2011

Jaka jest najważniejsza umiejętność, która pozwoli Ci osiągnąć sukces?

Umiejętność zarządzania czasem jest centralną umiejętnością ludzi sukcesu. Twoja zdolność zarządzania własnym czasem, koncentracji i ukierunkowywania swojej energii na zadaniach przynoszących największą wartość determinuje Twój poziom osiągnięć w życiu bardziej niż jakikolwiek inny czynnik.

Jeśli chcesz być człowiekiem sukcesu przeanalizuj jak zachowują się ludzie, którzy już ten sukces osiągnęli. Sukces zawsze pozostawia po sobie ślad. Jeśli chcesz osiągnąć sukces w jakiejś dziedzinie przyjrzyj się dokładnie jak postępowały osoby, które już są ekspertami w tym obszarze działalności i rób to co robią oni dopóki Ty również osiągniesz sukces.

Jeśli przestudiujesz bibliografie, wywiady bądź wypowiedzi i autobiografie ludzi sukcesu odkryjesz, że łączy to iż byli niezwykle dobrze zorganizowanymi osobami potrafiącymi wykorzystać swój czas w sposób niezwykle efektywny.


Osoby osiągające doskonałe wyniki koncentrują swoją energię na tym co przynosi im najlepsze efekty. Sztuka nie polega wcale na tym abyś dużo pracował ale abyś wykonywał to co przynosi pożądane efekty. Musisz zatem robić właściwe rzeczy oraz robić je we właściwy sposób, poszukiwać nieustannie sposobów aby zwiększyć jakość swoich wyników.

Jak więc szybko wprowadzić Twój nowy pomysł w życie?
Po pierwsze, utwórz swój plan studiów, według którego będziesz się uczyć od ekspertów w Twojej dziedzinie. Pomoże Ci to zaoszczędzić miesiące a nawet lata ciężkiej pracy.
Po drugie, zdecyduj jaka jest najważniejsza rzecz do zrobienia i następnie zdecyduj jak ją zrobisz.
A teraz zabierz się do pracy.

Agnieszka Pełnia


 




7 października 2011

Co po cichu wykrada szczęście z Twojego życia?

Wiele osób twierdzi, że szczęście możemy znaleźć w sobie. Podczas gdy jest to oczywiście prawdą w długiej perspektywie czasowej, istnieje również ta zewnętrzna strona szczęścia. Z pewnością zgodzisz się, że są wydarzenia i doświadczenia, które bardziej niż inne sprawiają, że się uśmiechasz. Są też codzienne czynności, które powtarzasz, które stały się nieodłączną częścią Twojego życia ale nie przyczyniają się one do Twojego dobrego nastroju. Czy warto więc poświęcać im cenne godziny swojego czasu?

Przyjrzyjmy się pewnym powtarzającym się w życiu działaniom i zastanówmy się, czy w pozytywnym stopniu przyczyniają się one do naszego długoterminowego szczęścia. Być może kiedy uświadomisz sobie, jak pewne rzeczy, które robisz codziennie wpływają na Twój poziom szczęścia zdecydujesz się zmienić niektóre z nich.

Portale społecznościowe

Czy nie sądzisz, że zbyt dużo czasu w ciągu dnia przeznaczasz na korzystanie z portalów społecznościowych typu nasza-klasa bądź facebook.  Zauważ, że spedzając 1 godzinę dziennie na tego typu portalach, w ciągu roku tracisz 2 miesiące pracy (przyjmując czas pełnoetatowej pracy - 40 godzin na tydzien)! Czy ta liczba straconych godzin nie jest przerażająca? A potem ludzie mówią, że doba ma tylko 24 godziny i dziwią się, że nie mają na nic czasu.. Może warto całkowicie z tego zrezygnować bądź skrócić korzystanie z tego typu wytapiaczy czasu do 15 minut dziennie?

Telewizja

Praktycznie całkowicie wyeliminowałam telewizję ze swojego życia, uważam to za zwyczajną stratę czasu. Czy faktycznie śledzenie losów bohaterów ulubionych seriali czyni Cię szczęśliwszym? A może oglądasz 5 różnych edycji wiadomości aby wiedzieć co dzieje się na świecie? Czuję się o wiele lepiej nie korzystając z telewizji i mam więcej wolnego czasu dla siebie, nie będąc niewolnikiem jakiegoś serialu. Czy nie lepiej byłoby przeczytać książkę, bądź poświęcić ten czas na coś przyjemniejszego? Czy faktycznie tylko po to wracasz zmęczony całym dniem pracy aby usiąść na kanapie i bezsensownie gapić się w telwizor? Jestem pewna, że masz wiele ciekawych pomysłów na wypełnienie tego czasu. Naucz się również doceniać ciszę i cieszyć się nią. Godzina nic nie robienia i wyciszenia może okazać się cenniejsza niż ten sam czas spędzony z bohaterami Twojego ulubionego serialu.

Niepotrzebne rzeczy

Zastanów się ile niepotrzebnych rzeczy udało Ci się nagromadzić przez lata. Czy nie lepiej byłoby oddać je innym bądź wyrzucić. Czy faktycznie patrzenie na te wszystkie zbędne przedmioty sprawia, iż czujesz się szczęśliwszy? Odpowiedz sobie na to pytanie. A może wolisz wycierać z nich kurz do końca życia? Co by się stało gdybyś miał je nagle stracić? Czy nie stałeś się przypadkiem niewolnikiem przedmiotów?

Email

Ile razy w ciągu dnia otwierasz swoją skrzynkę mailową? Czy nie odciąga Cię to od innych zadań? Może masz w ustawieniach portalów społecznościowych z których korzystasz abyś otrzymywał informację kiedykolwiek tylko coś się tam dzieje? Ja polecam otwieranie skrzynki do 2 razy dziennie – rano i wieczorem (chyba, że oczywiście Twoja praca faktycznie wymaga tego abyś robił to częściej).

Społeczny aspekt Twojego życia

Zastanów się nad społecznym aspektem swojego życia, czy nie zdarza się, że więcej czasu niż kontaktom twarzą w twarz poświęcasz utrzymywaniu kontaktów online. Oczywiście fajnie jest mieć wielu znajomych w innych miastach czy na całym świecie. Uświadom sobie jednak czy nie więcej czasu niż z ludźmi spędzasz przed komputerem bądź ze swoją komórką, a może ciągle wysyłasz sms-y podczas gdy jesteś zewsząd otoczony ludźmi, którzy potencjalnie mogliby być Twoimi przyjaciółmi?

Nawet najciekawsze doświadczenia online to nic w porównaniu z tym jak się czujesz grając z innymi w w football, oddając się masażowi, udając się na przejażdżkę rowerową bądź spędzając noc tańcząc.

Jeśli nie czujesz, że z biegiem czasu twoje szczęście zwiększa się, prawdopodobnie coś robisz w swoimi życiu źle i są pewne jego aspekty, które powinieneś zmienić. Jestem pewna, że znajdziesz wiele innych drobnych rzeczy, które po cichu okradają Cię z Twojego cennego czasu, z czasu który mógłbyś poświęcić chociażby na budowanie lepszych relacji ze swoją rodziną, znajomymi bądź cokolwiek innego co zechcesz.

Możesz być szczęśliwy, zdecydowanie masz siłę w sobie aby to osiągnąć. Musisz jedynie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteś gotowy to zrobić, czy jesteś skłonny wyciągnąć rękę po to szczęście. Oczywiście zawsze możesz ogreagowywać swoje nieszczęście na innych oraz oskarżać ich o przyczynianie się do Twojego marnego nastroju. Jeśli czujesz się nieszczęśliwy, w twoich rękach jest aby to zmienić. Nie wiń sytuacji ani innych ludzi, za to że nie robią oni tego co Ci się podoba. Być może ty tak samo czynisz ich nieszczęśliwymi poprzez swoje zachowanie, oni również winią Cię za to.


Duże zmiany w naszym życiu mogą być bardzo ciężkie do wprowadznia. Będziesz musiał radzić sobie z wieloma konsekwencjami, które mogą być nieprzyjemne w krótkiej perspektywie. Ale na koniec zdasz sobie sprawę, że dzięki nim czujesz się o wiele lepiej. Wyklucie się z jajka nie jest sprawą łatwą, to proces męczenia się i wysiłku aby się z niego wydostać, czyni Cię silniejszym po to aby stawić czoła temo co jest jeszcze przed Tobą.

Poszukaj innych przykładów rzeczy czy działań jakie podejmujesz w swoim życiu, a które wcale nie przyczyniają się do Twojego szczęścia. Pamiętaj, że zawsze możesz zrezygnować z czegoś na 30 dni, jeśli po tym czasie okaże się, że chcesz do tego wrócić, dlaczego nie!


Agnieszka Pełnia













6 października 2011

Cierpliwość jest kluczem do szczęścia.
-przysłowie greckie

Co ma wspólnego samodyscyplina z podnoszeniem ciężarów?

Samodyscyplinę możemy porównać do mięśnia. Im bardziej trenujesz, tym silniejszy się stajesz. Im mniej trenujesz tym jesteś słabszy. Tak samo jak każdy z nas ma różną siłę mięśni tak samo, wszyscy jesteśmy na innym poziomie jeśli chodzi o samodyscyplinę. Każdy ma jakąś samodyscyplinę, ale nie każdy rozwinął ją w jednakowym stopniu.

Podobnie jak aby zbudować silniejsze mięśnie korzystamy z mięśni, które już mamy tak do budowania samodyscypliny wykorzystujemy właśnie samodyscyplinę.

Sposób w jaki budujemy samodyscyplinę jest analogiczny do progresywnego treningu z podnoszeniem ciężarów, którego celem jest zbudowanie silnych mięśni. Oznacza to podnoszenie ciężarków, których waga jest zbliżona do Twojego limitu wytrzymałości. Trenując podnosisz ciężary będące w zakresie Twoich możliwości. Wysilasz swoje mięśnie do momentu, w którym już bardziej nie możesz, po czym odpoczywasz.
Podobnie, podstawową metodą budowania samodyscypliny jest radzenie sobie z wyzwaniami, które jesteś w stanie osiągnąć, ale które jednocześnie znajdują się blisko Twojego limitu. Dzięki takiemu podejściu codziennie nie próbujesz czegoś i odnosisz porażki ani też nie pozostajesz przez cały czas w swojej strefie komfortu. Nie zyskasz bowiem siły próbując podnieść ciężary ważące tyle, że nie uniesiesz ich nawet milimetr nad ziemię ani podnosząc hantle, które są dla Ciebie zbyt lekkie. Musisz zacząć z ciężarami/wyzwaniami, które jesteś w danym momencie podnieść/wygrać, ale które są blisko poziomu Twoich ograniczeń.

Progresywny trening oznacza, że kiedy osiągasz sukces podnosisz poprzeczkę kolejnego wyzwania. Jeśli będziesz kontynuwać podnosząc ciężary o tej samej wadze, nie będziesz rosnął w siłę. Podobnie, jeśli nie będziesz stawiał sobie nowych, trudniejszych wyzwań w życiu, nie zyskasz samodyscypliny.
Podobnie jak wielu ludzi ma bardzo słabe mięśnie w porównaniu z tym jakie silne mogłyby one być, tak większość ludzi ma bardzo niską samodyscyplinę.

Błędem jest wymaganie od siebie zbyt wiele na raz kiedy próbujesz budować swoją samodyscyplinę. Jeśli będziesz próbował odmienić całe swoje życie o 180  stopni w ciągu zaledwie jednej nocy przez wyznaczanie sobie dziesiątek nowych celów i będziesz oczekiwał od siebie, wykonywania setki nowych postanowień od razu następnego poranka, jesteś prawie skazany na porażkę. To tak jakby osoba która idzie pierwszy raz na siłownię, zabrała się za podnoszenie największych ciężarów.

Nie jest wstydem zaczynać w punkcie, w którym jesteś. Jeśli poziom Twojej samodyscypliny jest bardzo niski, nadal możesz wykorzystać go do tego aby ją wzmocnić i uczynić silniejszą. Im bardziej zdyscyplinowany się stajesz tym łatwiejsze staje się Twoje życie. Szczyty, które wydawały Ci się kiedyś niemożliwe do zdobycia wydają się w końcu łatwe jak zabawa w jaką bawią się dzieci. Kiedy jesteś silniejszy te same ciężary wydają się być o wiele lżejsze.

Nie porównuj siebie do innych. To Ci z pewnością nie pomoże. Będziesz widział jedynie to co domyślasz się znaleźć.. Jeśli myślisz, że jesteś słaby każdy wokoło wydawał Ci siębędzie silniejszy. Jeśli myślisz, że jesteś silny, każdy będzie wydawał się słabszy. Nie ma sensu porównywanie sie do innych. Zwyczajnie popatrz na to w jakim jesteś teraz miejscu i celuj aby być lepszym z każdym dniem.

Agnieszka Pełnia

5 października 2011

Poszukujesz inspiracji?

Czy zastanawiałeś się kiedyś kiedy przychodzą Ci do głowy najlepsze pomysły?

Ja dostrzegłam, że jeżeli mam jakiś problem, najlepiej na tym wychodzę kiedy przestaję się koncentrować na tym problemie i szukać rozwiązania na siłę. Podobnie jeśli szukam inspiracji chociażby dotyczącej tego jak umeblować mieszkanie...

Najlepsze pomysły przychodzą kiedy mój umysł jest wyciszony, spokojny, kiedy nie ma w nim natłoku myśli. I tak najczęściej kiedy ćwiczę jogę nagle doznaję olśnienia i wiem co zrobić. Dopiero kiedy powtórzyło się to wielokrotnie przypomniało mi się to co mój dziadek zawsze mi powtarzał, biegał on na długich dystansach zwyczajnie dla zdrowia i niejednokrotnie po powrocie z biegu przychodził z jakimś złotym pomysłem, po czym stwierdzał, że nie ma lepszego sposobu na rozwiązanie problemu niż wysiłek fizyczny.

Dlatego też jeżeli masz problem, jakieś pytanie nurtuje Cię od dłuższego czasu spróbuj zrobić coś co odsunie Twoją uwagę od tego tematu. Najbardziej pomocne jest tutaj z pewnością uprawianie sportu bądź medytacja. Możesz jednak znaleźć coś innego co będzie działało dla Ciebie. Mogą to być spacery, szydełkowanie, rozwiązywanie sudoku bądź jakiekolwiek inne hobby, które pozwoli Ci oderwać się od codzienności. Czasem tak bardzo skupiamy się na naszych problemach, że zwyczajnie nie jesteśmy w stanie skoncentrować się na ich racjonalnym rozwiązaniu. Dlatego tak ważne jest to aby się od nich zdystansować.

4 października 2011

Uśmiech bogaci obdarzonego, nie zubożając dającego..
-Stapulensis Jacobus Faber

Ty też chcesz mieć więcej czasu?

Wydaje Ci się, że doba ma za mało godzin? Potrzebujesz więcej czasu? Jesteś w dobrym miejscu! Oto 23 proste zasady, które pomogą Ci zwiększyć swoją produktywność a dzięki temu zyskać dodatkowy czas którego Ci dotąd brakowało:
  1. Usuń to! - może zabrzmi to banalnie ale po prostu usuń ze swojej listy te zadania, które nie są konieczne do wykonania. Często mnóstwo czasu poświęcamy na rzeczy, które nie przynoszą nam żadnego pożytku ani nie są ważne.

  2. Wyznaczaj codzienne cele. Jeśli nie jesteś skoncentrowany na tym co chcesz osiągnąć niezwykle łatwo o uleganie rozpraszaczom i wytapianie jakże cennego czasu. Wyznacz swoje cele na każdy dzień z wyprzedzeniem. Zdecyduj co chcesz zrobić, następnie to zrób.

  3. Najgorsze = pierwsze. Aby pokonać prokrastynację naucz się wykonywać najbardziej nieprzyjemne zadania zaraz od rana zamiast odwlekać je na koniec dnia. Taki mały sukces z samego rana będzie miał pozytywny wpływ na Twoją produktywność w ciągu całego dnia.

  4. Wykorzystaj czas szczytowej efektywności. Zaobserwuj o jakich porach dnia jesteś najbardziej produktywny a następnie zaplanuj najważniejsze zadania w tych okresach czasu. Pracuj nad zadaniami rutynowymi bądź kontrolnymi wówczas gdy Twoja wydajność jest najniższa.

  5. Wyznacz bloki czasu. Dla pojedynczych zadań wymagających Twojej koncentracji zaplanuj bloki czasowe, podczas których nie robisz przerw, nie odbierasz telefonów, nie przyjmujesz gości. Jedyne co robisz to skupiasz się na tym konkretnym zadaniu. W blokach czasu, które przeznaczasz również na inne zadania typu odbieranie telefonów itp zaplanuj zadania lekkie, takie które można łatwo przerwać a następnie do nich wrócić.

  6. Małe kamienie milowe. Kiedy rozpoczynasz wykonywanie zadania, wyznacz cel jaki musisz osiągnąć zanim pozwolisz sobie na przerwanie pracy. Przykładowo jeśli czytasz książkę będzie to liczba stron, uczysz się angielskiego – liczba wykonanych ćwiczeń bądź słów jakich się nauczyłeś.

  7. Grupowanie. Grupuj zadania, które są do siebie podobne i wykonuj je w ramach jednego bloku.

  8. Bądź skowronkiem. Wstawaj rano, być może nawet o 5tej i zabierz się do pracy nad najważniejszym zadaniem. Może się okazać, że o godzinie 8:00 już je zakończyłeś, podczas gdy większość ludzi dopiero wstaje..

  9. Odizoluj się. Zabierz laptopa bez dostępu do internetu i idź w miejsce gdzie nikt i nic nie będzie Ci przeszkadzać np. do biblioteki, parku, kawiarni, bądź własnego ogrodu.

  10. Zrelaksuj się. Pamiętaj, że zrelaksowany umysł pracuje wydajniej i bardziej efektywnie. Przerwa w pracy to nie czas na przeglądanie e-maili bądź wykonywanie telefonów czy czytanie wiadomości!

  11. Agendy. Jeśli w swojej pracy często odbywasz jakiegokolwiek typu spotkania przedstaw uczestnikom punkty jakie chcesz aby były rozpatrzone. Jeśli ludzie znają dokładny cel spotkania, łatwiej skoncentrują się oni na tym co ważne przez co wzrośnie także ich wydajność w pracy. Podobną metodę możesz stosować w przypadku rozmów telefonicznych.

  12. Zasada Pareto, czyli zasada 80 – 20
    – 80% efektów przynosi 20% pracy. W przeciągu 20% czasu pracy wykonujesz 80% całkowitej wartości swojej jednodniowej pracy. Skupiaj więc swoją energię na tych krytycznych 20% zadań przynoszącym największą wartość.

  13. Zrób to teraz! Wyeliminuj prokrastynację przez zabieranie się za wykonanie określonego zadania w momencie kiedy wyznaczasz cel, nawet jeśli działanie nie jest jeszcze w 100% zaplanowane.

  14. Minutnik. W momencie kiedy dowiadujesz się, że musisz podjąć decyzję włącz alarm na 60 sekund po czym podejmij decyzję. Gdy została podjęta zabierz się od razu do działania.

  15. Terminy. Wyznacz ostateczną datę ukończenia zadania.

  16. Obiecaj. Powiedz innym osobom o swoich postanowieniach, będziesz czuł się zobowiązany do tego aby dotrzymać tego co obiecałeś gdyż nie będziesz chciał stracić twarzy.

  17. Punktualność. Szanuj zarówno swój czas jak i czas innych osób. Zawsze bądź punktualny.

  18. Wykorzystaj czekanie. Kiedy musisz czekać np. w kolejce - czytaj! Nie trać czasu, jeśli w ten sposób przeczytasz 1 artykuł dziennie, w przeciągu roku jest to już 365 artykułów!

  19. Wizualizuj. Zobacz siebie po tym jak osiągnąłeś wymarzony cel.

  20. Nagradzaj się za swoje osiągnięcia, obejrzyj film, poddaj się masażowi, spędź dzień w parku rozrywki. Zrób coś co pozwoli Ci oderwać się od codzienności.

  21. Ważne i nie pilne. Zaplanuj bloki czasu na zadania, które są ważne w długiej perspektywie czasowej, nie są jednak pilne, takie jak: sport, czas z rodziną, socjalizowanie się.

  22. Małymi krokami do wielkiego celu. Podziel duże projekty na małe, dobrze zdefiniowane zadania. Skup się na wykonaniu jednego z nich, dopiero potem kolejnego.

  23. Jedno naraz. Kiedy zaczniesz pracować nad jednym zadaniem, nie przerywaj i nie zajmuj się innym dopóki nie dokończysz tego które robisz.
Agnieszka Pełnia



3 października 2011

-Nikodem Marszałek

A ty, jak wykorzystujesz swoje talenty?

W różnych tekstach religijnych możemy znaleźć wiele interesujących przypowieści zachęcających nas do własnego rozwoju. Jedną z których lubię jest przypowieść o talentach. Przyjrzyjmy się mu:
„Podobnie też [jest] jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: "Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem". Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: "Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem". Rzekł mu pan: "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: "Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!" Odrzekł mu pan jego: "Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz - w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów".
-Ewangelia wg świętego Mateusza 25, 14-30 

Każdy z nas zaczyna w innym punkcie. Jedni rodzą się w dobrobycie, inni w biednym domu. Ale to co ma znaczenie to nie to co dostaliśmy od losu. Znaczenie ma to co zrobimy z tym co mamy. Oczywiście życie nie jest sprawiedliwe, ale to nie nasza „pozycja startowa” jest najważniejsza. Jedna osoba zarabia 5 talentów, druga tylko dwa ale obie są chwalone za osiągnięcie 100% zysku!

Fragment ten jest również świetną lekcją na temat tego jak postępować z innymi osobami oraz jak oceniać siebie. Wymagaj od innych mając na uwadze pozycje z jakich muszą oni startować i oceniaj samego siebie zgodnie z Twoją pozycją wyjściową. Jeśli od razu zaczynałeś z pięcioma talentami nie spoczywaj na laurach i nie ciesz się, że już jesteś powyżej średniej. Jeśli zostałeś obdarzony bogactwem talentów oznacza to, że powinieneś więcej od siebie wymagać. Podobnie, może być wiele takich sytuacji w Twoim życiu, kiedy masz tylko jeden skromny talent i robisz z nim co tylko w Twojej mocy, jednak Twoje zyski wydają się być bardzo małe, zwłaszcza jeśli porównujesz je z zyskami innych mających więcej talentów. Kiedy spojrzysz na swoje osiągnięcia rozpatrując początkowe zasoby jakimi dysponowałeś okaże się, że dokonałeś czegoś wielkiego.

Kolejnym interesującym aspektem tej przypowieści jest to, że talenty są nam przydzielane odgórnie i nie mamy wpływu na to ile dostajemy. Ktoś, kto ma talent do pisania i publicznego przemawiania, otrzymał je niezależnie czy o to prosił czy nie, jednak tylko i wyłącznie od niego zależy to czy pochowa swoje umiejętności w ziemi przez swój strach i obawy, czy też zmobilizuje się i rozwinie talenty jakie posiada jeszcze bardziej.

Zwróćmy również uwagę na to jak zachowuje się pan wobec trzeciego służącego - nazywa go szalonym i leniwym, nie mającym w sobie żadnej wartości. Co to oznacza? Chyba tyle, że niedziałanie jest szaleństwem. Innymi słowy, jeśli nie robisz nic z talentami jakie otrzymałeś, jeśli grzebiesz je w ziemi i ukrywasz je przed światem i nawet przed samym sobą to sam wybierasz bycie szalonym, leniwym i bez wartości. Masz więc inwestować to co otrzymałeś od losu, wykorzystać to jak najlepiej potrafisz. Nie bądź leniwy!

Ciekawy jest również sposób w jaki dwóch pierwszych służących jest docenianych. Mistrz chwali ich za bycie wiernymi, lojalnymi. Jest to bardzo interesujące, gdyż nie tyle są oni docenieni za swoją pracę i zyski jakie przynieśli ale za wiarę jaką mieli. Tak jakby wiara w powodzenie sama w sobie przesądzała o sukcesie.

Co więcej, warto zauważyć, że między służącymi nie ma konkurencji. Nie konkurują oni o łaskę pana. Nie jest to gra o sumie zerowej, gdzie aby jedna osoba wygrała druga musi przegrać, ale oboje przyczyniają się do dodania wartości.

Co jest ich nagrodą za wysiłek. Pieniądze? Nie – oddali je przecież. Nagrodą jest szczęście, szczęście, które ma swoje źródło w służeniu innym.

Ciesz się z tego co masz tu i teraz i wykorzystaj to jak najlepiej potrafisz! Nie bądź leniwy i zawsze miej wiarę w swoje powodzenia. Jak mówią.. wiara czyni cuda!

Agnieszka Pełnia

Jak ruszyć z miejsca? - darmowy fragment

Czasem zdarza się, ze tak bardzo skupiamy się na problemach jakie mamy w danej chwili, że całkowicie przesłaniają nam one pozostałe aspekty naszego życia i jednocześnie uniemożliwiają spojrzenie na problemy z innej perspektywy oraz dostrzeżenie tej jaśniejszej strony życia!

Zdaje nam się, że ten jeden problem to wręcz całe nasze życie, daje on o sobie cały czas znać, wysuwa się on na pierwszy plan..

Jak dostrzec pozytywne aspekty w każdej sytuacji? Jak skoncentrować się na momentach które dają nam nadzieję na lepsze jutro, jak je wykorzystać do poprawy sytuacji? Jak dostrzec i wykorzystać szanse? Czy Twój problem może być jednocześnie źródłem Twojego sukcesu?




1 października 2011

Potęga przyzwyczajeń..

"Będę Cię pchać do góry lub pociągnę w dół ku upadkowi. Jestem do Twojej dyspozycji. Połowę zadań, które wykonujesz, możesz przekazać mnie, a ja je wykonam szybko i sprawnie. Łatwo mną kierować. Musisz tylko być stanowczy w stosunku do mnie. Pokaż mi dokładnie, jak zadania mają być wykonane, a po kilku lekcjach będę to robić automatycznie. Jestem jak kazanie wielkich ludzi, jestem też batem nieudaczników. Wielkich uczyniłem wielkimi, nieudaczników skazałem na niepowodzenie. Nie jestem maszyną ale pracuję z dokładnością maszyny oraz inteligencją człowieka. Możesz wykorzystać mnie dla osiągnięcia zysków lub zrujnowanie się - dla mnie to obojętne. Weź mnie, wykształć mnie i bądź dla mnie ostry, a ja złożę Ci do stóp wynik mojej pracy dla Ciebie. Odpuść sobie, a zniszczę Cię.
Kim jestem?
Moje imię - Przyzwyczajenie

Pobierz darmowy fragment książki "Odrodzenie Feniksa"

30 września 2011

Kolejna gra w pozytywne myślenie

Niezmiernie łatwo jest wpaść w pułapkę negatywnego myślenia o samym sobie, wytykania sobie błędów i wspominania niepowodzeń oraz powtarzanie tego dzień w dzień.

Myślę, że niezmiernie wzbogacające i dodające energii będzie jeżeli skoncentrujemy się dzisiaj na naszych silnych stronach.

Proponuję aby każdy z nas wymienił 5 dobrych rzeczy o sobie!
Ja zaczynam:

  1. Jestem bardzo cierpliwa i trudno jest wyprowadzić mnie z równowagi
  2. Lubię pomagać ludziom
  3. Jestem tolerancyjna i otwarta na nowe pomysły
  4. Świetnie idzie mi rozbawianie małych dzieci
  5. Jestem w świetnej kondycji fizycznej

Pobierz darmowy fragment książki "Zamieniaj marzenia w realne wydarzenia" Jarosława Kordzińskiego

Pora na Ciebie - Zapraszam do zabawy!
Agnieszka Pełnia

29 września 2011

Jak zwalczyć negatywne myśli?

Załóżmy, że masz zwyczaj ciągłego koncentrowania się na tych samych negatywnych myślach, które nie mają faktycznego odzwierciedlenia w fizycznym świecie, na przykład: "Jestem w takim depresyjnym nastroju", "Nienawidzę mojej pracy", "Nie mogę tego zrobić", "Nienawidzę bycia grubym". Jak przełamać ten nawyk negatywnego myślenia?


Najlepszym sposobem na wyeliminowanie takiego nawyku jest zastąpienie go przez inny - pozytywny. Jak to zrobić pokażę Ci w 5 krokach!

  1. Zamień negatywną myśl w obraz.

    Jeśli myślisz: "Jestem idiotą" wyobraź sobie jak wyglądałby ten idiota. Wyobraź sobie siebie ubranego w śmieszne ciuchy, z idiotycznym kapeluszem na głowie skaczącego jak pajac. Ujrzyj siebie otoczonego przez tłum ludzi skazujących na Ciebie palcem i krzyczących "Jestem idiotą!" Im bardziej wyolbrzymiasz ten obraz tym lepiej. Wyobraź sobie jasne kolory, ruch poszczególnych postaci i wszelkie szczegóły, dzięki którym lepiej zapamiętasz ten obraz. Jeśli masz problem z wizualizacją swojej myśli być może łatwiejsze będzie dla Ciebie wyobrażenie dźwięku zamiast obrazu. Zastosuj to co bardziej Ci pasuje.

  2. Wybierz pozytywną myśl zastępczą.

    Jeśli myślą, którą chcesz zastąpić było "Jestem idiotą" świetną myślą zastępczą byłoby: "Jestem geniuszem!".

  3. Przekształć pozytywną myśl zastępczą w obraz.
    Przejdź przez taki sam proces jak w kroku pierwszym aby stworzyć nową pozytywną scenę w Twoim umyśle. Więc jeśli Twoją myślą zastępczą jest "Jestem geniuszem!" możesz wyobrazić sobie siebie wysokiego, stojącego na jakimś podium, w pozie przypominającej pozę supermana, z rękoma na biodrach i wyprostowanymi plecami. Ujrzyj gigantyczną, jasną żarówkę nad Twoją głową, staje się ona tak jasna, że wręcz oślepia, a Ty krzyczysz "Jestem geniuszem!!!!!" Wyobrażaj sobie ten obraz tak długo, aż sama myśl "Jestem geniuszem" sprawi, że będziesz widział ten obraz oczami swojej wyobraźni.

  4. Połącz oba obrazy w swoim umyśle.

    Sklej obrazy z kroku 1 i 3 w całość, przekształć scenę pierwszą w tą drugą. Pomyśl, że Twoim zadaniem jest stworzenie filmu. Znasz już początek - obraz z kroku pierwszego oraz zakończenie - obraz z kroku trzeciego. Filmowi brakuje jednak środka.W naszym przypadku, jedna z osób które wytykają "twoją wersję idioty" palcami może rzucić na Ciebie żarówkę, idiota łapie tą żarówkę i umieszcza ją na czubku swojej głowy, krzywiąc się jednocześnie z bólu. Żarówka następnie rośnie stając się taka ogromna i świecąc tak jasno, że oślepia ona osoby dotychczas wytykające Ciebie palcami. Jednym ruchem ręki zdzierasz z siebie ośmieszające Cię ubrania i wyłania się spod nich biała, świecąca szata. Stoisz pewny siebie niczym Superman i krzyczysz "Jestem geniuszem!". Osoby które stoją onieśmielone wokół Ciebie padają Ci do stóp i zaczynają Cię adorować. Ponownie, im bardziej wyolbrzymiasz daną scenę tym lepszy efekt osiągniesz. Takie wyolbrzymianie czyni obraz łatwiejszym do zapamiętania, gdyż nasz umysł skonstruowany jest tak aby pamiętać to co jest niecodzienne. Kiedy już cały film jest gotowy w Twojej pamięci "obejrzyj" go kilka razy tak aby móc go szybko odtworzyć. Powinieneś widzieć go oczami swojej wyobraźni znacznie szybciej niż gdyby cała sytuacja miała miejsce w rzeczywistości.

  5. Przetestuj.

    Teraz na samą myśl o tej negatywnej myśli, którą "przeprogramowałeś" powinieneś zacząć myśleć tą zastępczą pozytywną. Ta negatywna myśl jest teraz bodźcem który zmusza Twój umysł do szybkiego obejrzenia stworzonego przez Ciebie filmiku. Tak więc ilekroć pomyślisz "Jestem idiotą", automatycznie i bez zastanowienia powinieneś pomyśleć "Jestem geniuszem".


Wypróbuj ten sposób następnym razem kiedy złapiesz się na tym, że pogrążasz się w negatywnych myślach.
Pamiętaj, że praktyka czyni mistrza. Podziel się z nami swoimi wrażeniami z tego eksperymentu!


Agnieszka Pełnia

Przeczytaj również:


28 września 2011

Gra w pozytywne myślenie

Na pewno znasz powiedzenie, że każda moneta ma dwie strony, podobnie jest ze wszystkim co dzieje się w naszym życiu. Musimy tylko wybrać na którą z nich - tą jasną i pogodną czy pochmurną i smutną dostrzeżemy.
Dlatego dzisiaj proponuję grę, która uświadomi nam, że pozytywne myślenie nie jest wcale tak trudne jakby się to z pozoru wydawało!

Pierwsza osoba pisze coś negatywnego co wydarzyło się w jej życiu, (np. mój chłopak mnie rzucił) następnie zapisuje pozytywny aspekt tej sytuacji (w tym przypadku: teraz jestem wolna aby spotykać się z większą liczbą osób i mam szansę na bardziej realizujący i szczęśliwy związek)

Kolejna komentująca osoba wpisuje kolejny pozytywny aspekt sytuacji Osoby 1 (tutaj mogłoby to być: nie tkwię już więcej w związku, który nie zaspokaja moich potrzeb w stopniu w jakim bym chciała) oraz wpisuje negatywną sytuację ze swojego własnego życia i jej pozytywny aspekt)  itd itd

Oto przykład

Osoba 1
NEGATYWNY: Stanęłam dzisiaj na wadze, i okazało się, że przytyłam 5 kilogramów
POZYTYWNY: Jest to świetna okazja aby zmotywować się do zdrowego odżywiania i zacząć spacerować

Osoba 2
POZYTYWNY(komentarz do sytuacji Osoby 1): .. i kiedy zrzucę te dodatkowe kilogramy bardziej będę doceniać swoją piękna figurę
W MOIM ŻYCIU (z życia Osoby 2): Zostałem zwolniony z pracy!
POZYTYWNY: Teraz mogę znaleźć pracę, która sprawia mi więcej przyjemności

Osoba 3
POZYTYWNY: możesz nawet wykorzystać tą sytuację do tego aby wrócić na studia bądź iść na kurs i rozwinąć swoje umiejętności
NEGATYWNY: Właśnie się rozwiodłem
itd. itd

Więc ja zaczynam!
W MOIM ŻYCIU: Za bardzo skupiam się na mojej przeszłości i błędach jakie popełniłam, głupich pomyłkach których konsekwencje widzę w moim obecnym życiu
POZYTYWNY: wszystko to co się wydarzyło wiele mnie nauczyło o sobie samej oraz o życiu. Wnioski jakie wyciągnęłam z moich porażek



Zapraszam do zabawy!!
Agnieszka Pełnia

Przeczytaj również:

27 września 2011

Myśl pozytywnie

Zauważyłam kiedyś, że tak długo jak długo skupiam się na pozytywach, na rzeczach dobrych i tych, które przynoszą mi radość i szczęście tak długo pozostaję szczęśliwa. Jeśli jednak zacznę sobie przypominać sprawy które mi nie wyszły, osoby które mnie skrzywdziły, wydarzenia które chciałabym, żeby nigdy się nie wydarzyły, obciążam kogoś winą ze jakieś tam niepowodzenia gorycz wypełnia mój umysł i nie mogę nic zrobić na smutek jaki mnie ogarnia.

To nasze myśli mają niebagatelną potęgę i rzeźbią nasz nastrój i naszą osobowość. To my mamy tą niebagatelną siłę aby sterować tym jak się czujemy. Tu i teraz w tej chwili możemy poczuć się lepiej, możemy poczuć się radośni, możemy poczuć że oddychamy pełną piersią, możemy żyć pełnią życia, cieszyć się każdą jego chwilą.

Kiedy tylko złapiesz się na narzekaniu zmień temat, mów o tym co Ci się udało, nie narzekaj na dzieci, na męża na pogodę na pracę. Kiedy prowadzisz wewnętrzny dialog i zauważysz strumień negatywnych myśli przepływających prze Twoją głowę zacznij dziękować za to co Ci się udało, znajdź choć drobne pozytywne rzeczy, z których można się Cieszyć.

Nasz umysł jest skonstruowany w taki sposób, że w jednym momencie może myśleć tylko albo pozytywnie albo negatywnie. Dlatego też tak trudno jest się nam czasem wyrwać z błędnego koła pesymizmu.
Jeśli czujesz, że nie możesz odwrócić swojej uwagi od tych negatywnych myśli wypracuj metodę, która pozwoli Ci przełączyć się z powrotem na pozytywne myślenie. Puść swój ulubiony utwór ( powinien on być żywy, pozytywny, optymistyczny) zacznij go nucić, śpiewać nagłos a nawet tańcz, tańcz tak jakby nikt miał Cię nie zobaczyć poczuj przez chwilę wolność.

Pozytywne efekty przynosi także obserwowanie swoich myśli. Bądź obserwatorem, zachowuj się tak jakby to nie były wcale Twoje myśli. W ten sposób łatwiej będzie Ci się do nich zdystansować, uświadomić sobie że sytuacja nie jest wcale taka zła jakby się wydawała. W ten sposób łatwiej będzie Ci się przestawić na bardziej pozytywne myślenie.

Agnieszka Pełnia



Przeczytaj również:

26 września 2011

Weź odpowiedzialność za swoje życie!

Narzekając przekonujesz siebie, że nie masz na coś wpływu bądź nie jesteś za coś odpowiedzialny, obwiniasz jednocześnie innych za daną sytuację. To Ty musisz zdecydować czy chcesz do końca życia marudzić czy weźmiesz sprawy w swoje ręce!


Uświadom sobie, że narzekasz kiedy nie uda Ci się osiągnąć tego czego chciałeś albo zazdrościsz innym. Nie starasz się tym samym sięgać do źródła problemu tylko najzwyczajniej rezygnujesz. Chcesz w ten sposób udowodnić, że brak osiągnięć nie wynika z tego, że nie potrafisz ale jest winą kogoś innego. A przecież potrafisz! Sprawdź jak przestać narzekać.

To Ty dokonujesz wyboru! Weź odpowiedzialność za swoje życie, to Ty decydujesz czy osiągniesz swoje cele czy nie. Przestań obciążać odpowiedzialnością za swoje niepowodzenia swojego Boga, pech, fatum... Jeśli nie podoba Ci się Twoje życie to jedynie w Twoich rękach leży siła aby je zmienić, nikt nie jest w stanie tego osiągnąć, jeśli nie Ty. Przyjmij do wiadomości, że jesteś Panem swojego losu. Narzekanie jest odrzucaniem odpowiedzialności. Zamiast mówić, że jesteś gruby, zacznij zdrowo się odżywiać, uprawiać sport, uświadom sobie, że twoja sylwetka jest twoim dziełem i zaplanuj takie kroki abyś znów mógł być z niej i z siebie dumny.

Agnieszka Pełnia



Przeczytaj również:

25 września 2011

Tylko trzy kroki do bycia szczęśliwym

Zastanawiasz się jak być szczęśliwym? Ten artykuł jest właśnie dla Ciebie!


I  Prawo emocji
Ludzie są totalnie emocjonalni we wszystkim co robią, nawet jeżeli sami nie chcemy się przed sobą do tego przyznać. Myślimy, czujemy i następnie decydujemy. Nawet jeśli ktoś mówi, że zdecydował zrobić logiczną rzecz oznacza to, jedynie tyle, że decyzja ta związana była z silniejszymi emocjami niż zwykle a podkreślanie, że jest ona logiczna jest jedynie próbą usprawiedliwienia swojej postawy. Nasze emocje mają zatem niebagatelny wpływ na to jakie decyzje podejmujemy.

Jesteśmy motywowani dwoma typami emocji: tymi związanymi z miłością i pożądaniem oraz z drugiej strony związanymi ze strachem i poczuciem niepokoju. Naszymi głównymi motywatorami są zatem bodźce pozytywne/negatywne związane z przyjemnością/bólem. Mamy tendencję do poruszania się w kierunku doświadczeń, które kojarzą nam się z pozytywnymi emocjami i odchodzimy od tego co wzbudza w nas emocje negatywne.

II Jesteśmy naszymi myślami
Zawartość naszego życia jest wypełniona głównie przez to co myślimy, jeśli mamy pozytywne myśli tacy jesteśmy. Ważnym krokiem w kierunku szczęścia jest uświadomienie sobie tego, że człowiek może tylko tak szczęśliwy jak szczęśliwe ma myśli. Jeśli myślimy pozytywne myśli będziemy szczęśliwi, jeśli myślimy gniewne myśli będziemy źli, rozgoryczeni i będzie nam towarzyszył wewnętrzny niepokój.
Jeżeli więc sami decydujemy, że będziemy szczęśliwi nikt nie może sprawić, że będziemy czuć się gorzej jeśli mu na to nie pozwolimy! To jest chyba bardzo dobra wiadomość :)

Musimy pamiętać o tym, że to jak się czujemy w danym momencie decyduje o jakości naszego myślenia, jakości naszych myśli, jakości naszego związku, naszej osobowości, osiąganych przez nas wynikach, a również w konsekwencji poziomie naszego szczęścia. Uświadom sobie, że to Ty jesteś odpowiedzialny za swoje własne szczęście, nikt nie jest w stanie uczynić Cię szczęśliwym jeśli Ty na to nie pozwolisz.

Szczęście jest procesem odczuwanym tu i teraz. Codziennie prowadzony przez nas wewnętrzny dialog determinuje to jak się czujemy. Nasz wewnętrzny dialog jest pod naszą całkowitą kontrolą, co daje nam niezastąpione narzędzie za pomocą którego możemy decydować o tym jak się czujemy.
Nasza podświadomość może w danym momencie być nastawiona tylko albo pozytywnie albo negatywnie i jeżeli świadomie zdecydujemy aby wygenerować pozytywne myśli negatywnie nie będą się tam mogły dostać.
Nie to co się wydarza w naszym życiu, ale to jaką my nadamy temu interpretację decyduje o tym jak się czujemy a wybór jest zawsze nasz.
Kiedy więc coś idzie źle powiedz coś szczęśliwego i pozytywnego. Poszukuj dobra we wszystkim co Ci się przydarza. Obróć doświadczenie w pozytywną lekcję, która pozwoli Ci uniknąć większych błędów w przyszłości.

Tak jak nasze uczucia determinują nasze akcje tak nasze akcje oddziałują na nasze myśli zgodne z akcją. Możemy jedynie poruszać naszym ciałem w sposób który jest zgodny z tym w jaki sposób chcielibyśmy się czuć i myśleć. Uśmiechnij się i spójrz w lustro, jeżeli zobaczysz uśmiech na swojej twarzy łatwiej będzie Ci poczuć się szczęśliwym!

24 września 2011

Rozważ konsekwencje!

Czynnikiem wyróżniającym osoby osiągające sukcesy w życiu od tych które pomimo wielkich planów ponoszą porażkę jest ich zdolność do przewidywania konsekwencji zrobienia i niezrobienia czegoś. Potencjalne konsekwencje jakiegokolwiek zadania bądź czynności są kluczowymi determinantami tego jak ważne są one dla nas bądź naszego biznesu. Oszacowywanie ważności tego zdania jest tym co powinno determinować co należny robić a czego unikać.

Długoterminowa perspektywa
Przyjmowanie przez nas długoterminowej perspektywy przy podejmowaniu codziennych decyzji jest ważniejsze w determinowaniu sukcesu jaki odnosimy w życiu i pracy aniżeli nasze środowisko, edukacja, inteligencja, kontakty czy jakikolwiek inny pojedynczy czynnik.
Przyjmowany przez nas horyzont czasowy i nasz stosunek do czasu ma więc niebagatelny wpływ na nasze codzienne zachowania i podejmowane przez nas wybory.

Myśl o swojej przyszłości
Ludzie odnoszący sukces są zorientowani na jutro, patrzą w przyszłość 5, 10 a nawet 20 lat (mimo, że jest nam ciężko wyobrazić sobie co stanie się przez te 20 lat). Analizują oni swoje wybory i zachowania w chwili obecnej po to aby być pewnym, że znajdują się one w zgodzie z tym jaką przyszłość sobie dla siebie wyobrażają i jakiej pożądają.
Zdając sobie sprawę z tego co jest dla nas ważne w długim okresie łatwiej możemy wyznaczać sobie priorytety w krótkim okresie.

Określ konsekwencje
Zawsze to co jest w naszym życiu ważne ma potencjalnie długoterminowe konsekwencje. Coś co nie jest dla nas ważne ma tylko kilka bądź nie ma wcale dla nas długoterminowych konsekwencji. Zanim robimy cokolwiek powinniśmy zawsze zadać sobie pytanie: jakie będą potencjalne efekty robienia bądź nie robienia tego?

Im jaśniej sprecyzowana jest nasza wizja przyszłości tym większy będzie jej wpływ na decyzje jakie dzisiaj podejmujemy. Z jasną, długoterminową wizją jesteśmy o wiele bardziej zdolni aby ocenić nasze działanie w danej chwili i mieć pewność że jest ono zgodne z tym gdzie chcemy dotrzeć, co osiągnąć.

Utrzymuj swoją motywację na odpowiednio wysokim poziomie.
Aby być zmotywowanym potrzebujemy bodźca, im większy jest pozytywny potencjalny wpływ danego działanie bądź zachowania na nasze życie,  tym bardziej jesteśmy zmotywowani ażeby pokonać prokrastynację i łatwiej jest nam skoncentrować się na zadaniach, które przyniosą nam najlepsze efekty.

Nieustanne myślenie o potencjalnych konsekwencjach naszych wyborów i decyzji oraz zachowań jest jednym z najlepszych sposobów na ustalenie naszych prawdziwych priorytetów zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym.

Pierwszym krokiem jaki możemy zrobić jest regularny przegląd listy naszych zadań, działań i projektów i zadanie sobie pytanie: który projekt czy działanie jeśli wykonam go dokładnie i na czas wywrze najlepszy pozytywny wpływ na moje życie?
Te zadania, które mogą Ci najbardziej pomóc powinieneś ustalić jako swój cel, zrobić plan aby je osiągnąć i zacząć pracować nad wykonaniem planu natychmiastowo.




23 września 2011

Weź sprawy w swoje ręce!

"...Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.
Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.”
Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze..."
Paulo Coelho
Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam...




22 września 2011

Szybka recepta na wyznaczanie priotytetów

Jeśli gonią nas terminy i mamy pełną listę rzeczy do zrobienia oraz świadomość tego, że czasowo niemożliwe jest wykonanie każdego z nich, które wybrać? Skąd wiedzieć które zadanie jest ważne, czyli ma pierwszeństwo wykonania, a które nie?

Odpowiedzmy sobie na następujące pytania:

  1. Realizacja którego zadania przyniesie nam największą korzyść?
  2. Niewykonanie jakiej czynności przyniosłoby nam największą szkodę?
  3. Realizacja którego z zadań przyczyni się do jednoczesnej realizacji kilku naszych różnych celów?
Po odpowiedzi na te pytania nie powinniśmy mieć już wątpliwości za co zabrać się na początku!

Agnieszka Pełnia



Przeczytaj również:


21 września 2011

O sztuce życia

“Nic nie jest ważniejsze od dnia dzisiejszego”
-Johann Wolfgang Goethe

“Kiedy rano przychodzę do biura i widzę stertę papierów na moim biurku, mówię sobie: po kolei, jedno po drugim. Nie ma teraz nic ważniejszego niż napisanie tego listu i załatwienie tej teczki podpisów. Żyć chwilą, być uważnym, świadomie smakować teraźniejszość – tak radzą nam wszyscy mistrzowie duchowi.. Ważne jest dzisiaj. Jezus wzywa mnie mnie abym porzucił troskę o jutro: “Nie troszczcie się wiec zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie” (Mt 6:36) Troska o jutro jest ciężarem dla dnia dzisiejszego. Wystarczy żyć dniem dzisiejszym. Dziś rozstrzygnie się czy będę żył, czy też nie, czy będę tu, czy tam, czy zdam się na tego człowieka, czy nie, czy zabiorę się do czegoś, czy nie. Poradzić sobie z dniem dzisiejszym to wystarczające wyzwanie dla życia."
Ojciec Anselm Grun
[fragment książki o sztuce życia]



20 września 2011

Przejmij kontrolę nad swoim życiem

Dlaczego niektórzy ludzie odnoszą większe sukcesy aniżeli inni? Dlaczego niektórzy przez całe życie klepią przysłowiową biedę? Dlaczego niektórzy ludzie nigdy nie osiągają celów jakie sobie co roku w sylwestra wyznaczają? To, że ktoś jest bogaty i szczęśliwy nie koniecznie oznacza, że jest on bardziej inteligentny bądź bystry od pozostałych. Niekoniecznie też odziedziczył on fortunę po rodzicach. Wiele osób będących milionerami zaczyna wszystko od zera. Niekoniecznie również aby osiągnąć sukces trzeba być wybitnie wykształconym. Gdyby dostęp do informacji był determinantą sukcesu to kto byłby najbogatszy na świecie – bibliotekarze! ale wszyscy wiemy że tak nie jest...


Co więc należy zrobić aby odnieść sukces?

Prawo przyczyny i skutku
Jeśli wiemy czego dokładnie oczekujemy od naszego życia – czyli znamy nasz cel, możemy zobaczyć kto go wcześniej osiągnął i naśladować sposób dojścia do celu przez doświadczoną już w tym osobę. Sposób ten wykorzystuje na co dzień biznes dlaczego więc nie mielibyśmy zastosować go dla naszych prywatnych celów? Przykładowo więc, aby zostać super sprzedawcom powinniśmy wcielić w życie techniki stosowane przez osoby najlepsze w tej branży. Musimy zidentyfikować jak oni to robią, nauczyć się narzędzi jakie stosują oraz robić to czego się nauczyliśmy.

Kiedy osiągniesz samodyscyplinę osiągniesz wszystko!
Samodyscyplina czyni wszystko inne możliwym do osiągnięcia. Czym jednak samodyscyplina tak naprawdę jest? Możemy ją określić jako umiejętność zmuszenia siebie samego do zrobienia tego co wiemy, że powinniśmy zrobić, wtedy kiedy powinniśmy oraz tak jak powinniśmy niezależnie od tego czy czujemy że to lubimy czy nie mamy na to najmniejszej ochoty. Robimy więc rzeczy których większość ludzi nie lubi robić..

Zwykle większość z nas już wie co musi zrobić aby osiągnąć sukces teraz potrzebujemy jedynie samodyscypliny. Czy możemy się jej nauczyć? Oczywiście że tak, to takie proste!

Musimy ukierunkować nasze myśli i naszą uwagę na nasz cel. Jak to zrobić?
  1. Po pierwsze, musimy być świadomi w jakim kierunku chcemy podążać i w jakiej rzeczywistości żyjemy. Niezbędna jest zatem świadomość teraźniejszości, przyszłości (jak ją sobie wyobrażamy po osiągnięciu celu) oraz tego jakich wyborów dokonaliśmy w przeszłości i w jaki sposób mają one wpływ na osiągnięcie wymarzonego celu.
  2. Kolejnym niezbędnym krokiem jest uświadomienie sobie tego jakie złe zwyczaje wstrzymują nas przed osiągnięciem sukcesu - należy je oczywiście wyeliminować.
  3. Następnie czeka na nas, nie ma co się łudzić - ciężka praca  - stawiamy sobie wyzwanie i zaczynamy!
  4. Określamy jakim czasem dysponujemy, tworzymy harmonogramy czyli inaczej formułujemy cele w czasie.
  5. Kolejnym fundamentem w drodze do celu są wytrwałość i determinacja, nie wycofywanie się po napotkaniu przeszkód i kontynuowanie pomimo przeciwności. Pamiętaj, że droga bez przeszkód prowadzi najprawdopodobniej donikąd!
Głównym problemem powodującym naszą frustrację na drodze do celu jest zazwyczaj brak samodyscypliny, nieumiejętność opóźnienia naszej gratyfikacji, nieumiejętność patrzenia w przyszłość, nieumiejętność dostrzeżenia tego jak nasze obecne akcje przynoszą efekty w przyszłości, nieumiejętność powiedzenia „nie” dodatkowym nie przynoszącym efektów obowiązkom czy innym rzeczom, które nie przyczyniają się do naszego rozwoju, nieumiejętność bycia zdyscyplinowanym podczas komunikacji, bycia uczciwym, niepotrzebne wydawanie pieniędzy, odwlekanie na później, czyli tak zwana prokrastynacja.

Nie możemy zmienić siebie i naszych starych nawyków w ciągu jednej chwili, jest to proces który składa się z małych czynności, to my codziennie decydujemy o naszej samodyscyplinie bądź jej braku. Należy natychmiastowo dbać o małe szczegóły nie odwlekać zadań do momentu kiedy urosną one do gigantycznych problemów.

Samodyscyplina składa się więc z małych zwyczajów.
Kiedy osiągniemy samodyscyplinę nie tylko z każdym dniem przybliżać się będziemy do osiągnięcia naszych życiowych celów ale również będziemy mieli poczucie, że to my jesteśmy „Panami” naszego życia i to my decydujemy sami o sobie. Nie ma wspanialszego uczucia aniżeli to że mamy kontrolę nad swoim życiem.

Prokrastynacja czyli odwlekanie na później jest wbudowana w naszą naturę. Jednak jeżeli wciąż odwlekamy to co zaplanowaliśmy sobie na przyszłość sami dla siebie kreujemy poczucie stresu oraz niepewności, wrażenie, że nie panujemy nad własnym życiem.

Utrzymując wewnętrzny spokój i zorganizowaną, czystą przestrzeń wokół siebie czujemy się lepiej i w większym stopniu możemy skoncentrować całą naszą uwagę na tych zadaniach, które są dla nas najważniejsze. Dzięki temu, będziemy mieli poczucie, że jesteśmy zorganizowani.

Musimy pamiętać, że nie ma magicznej pigułki która spowoduje, że osiągniemy sukces bez wysiłku.
Kiedy zaczynamy praktykowanie samodyscypliny dostajemy jednocześnie klucz do harmonii wewnętrznej. Wszystko jest bardziej efektywne. Możemy dotrzeć o wiele dalej kiedy jesteśmy zorganizowani. 

Samodyscyplina jest umiejętnością której możemy się nauczyć!
  1. Zaczynamy od małych kroków! przykładowo nie startujemy z bieganiem 1 h dziennie ale 10 minut i zwiększamy czas stopniowo codziennie o kilka minut, kilkanaście metrów, w zależności od naszych możliwości. Jeśli od razu „rzucimy się” na godzinny bieg, podczas gdy nigdy nie trenowaliśmy żadnego sportu to prawdopodobieństwo tego że skusimy się na taką przyjemność jeszcze raz jest naprawdę znikome.
  2. Szanujmy i bądźmy delikatni wobec siebie. Kiedy nie narzucamy na siebie obowiązku bycia perfekcjonistą i nie każemy sobie działać na stuprocentowych obrotach ale 70%, przyjdzie to nam o wiele łatwiej, nikt nie jest najlepszy w czymś co wykonuje po raz pierwszy w życiu, przyjdzie czas na doskonalenie naszych umiejętności.
  3. Kontrolując swoje impulsy, emocje i pożądania sprawiamy że czujemy iż mamy nad nimi kontrolę a tym samym mamy kontrolę nad naszym własnym życiem.
  4. Musimy pamiętać czego chcemy i skoncentrować się na tym cały czas, wizualizować nasz cel, planować i weryfikować plan.
  5. Zacznij planować swoje zadania rano i wieczorem. Jeśli dopiero uczysz się samodyscypliny, nawet jeśli możesz zacząć dane zadanie wcześniej poczekaj aż przyjedzie na to czas zgodnie z harmonogramem. Dzięki temu skoncentrujesz się na zaczynaniu zadania o specyficznym czasie i następnego dnia przyjdzie Ci to z łatwością.
  6. Unikaj impulsów, trzymaj się swojego harmonogramu!
  7. Wykorzystaj potęgę związków - jeśli masz już przykładowo zwyczaj picia kawy o określonej porze dodaj do swojego rytuału nowy zwyczaj tak aby picie kawy kojarzyło Ci się z wykonywaniem tej dodatkowej czynności.
  8. Aby utrzymać swoją motywację na wysokim poziomie zawsze powtarzaj sobie dlaczego chcesz coś zrobić? Co chcesz zrobić? Jak chcesz to zrobić?
  9. Pamiętaj, że nierealistyczne cele tylko zabijają naszą motywację, jeśli chcemy coś osiągnąć zbyt szybko prawdopodobnie nie osiągniemy tego w ogóle.



19 września 2011

Moc 30 dni!

Jeśli zależy nam na tym aby wyrobić w sobie nawyk robienia czegoś, po pierwsze musimy zacząć to robić (nie jest zbyt odkrywcze stwierdzenie ;)  Po drugie musimy powtarzać tą czynność regularnie po to aby kolejnego dnia nikt nie musiał nam już przypominać, że chcemy coś robić.

Dlaczego codziennie o tej samej porze pijesz kawę albo jesz ciasto? Dlatego, że kiedyś zacząłeś to robić dzień po dniu, teraz po pewnym czasie nikt nie musi Ci przypominać o tym, że chcesz to robić, po prostu dana godzina jest przez Ciebie podświadomie kojarzona z tą właśnie czynnością.

Ale ile czasu potrzebujemy aby zamienić nasze działanie w nawyk?
Wystarczy 30 dni!


Kiedy wprowadzasz w życie nowy zwyczaj, wybierz jedno swoje zachowanie bądź przyzwyczajenie, które chcesz zmienić, powtarzaj nowy rytuał przez 30 dni z rzędu. Jeśli ominiesz chociaż jeden dzień zaczynasz całe wyzwanie od początku.

Może Ci się to ,wydawać trudne bądź wręcz niemożliwe aby zmienić przyzwyczajenie nad którym "pracowałeś" prawie całe swoje życie, jednak możesz "oszukać" swoją podświadomość mówiąc, że zamierzasz coś robić tylko przez 30 dni, zwiększysz tym samym prawdopodobieństwo swojego sukcesu. A kiedy dojdziesz do dnia 31.. znacznie łatwiej będzie Ci kontynuować dłużej, nie będziesz się już musiał do tego zmuszać.

Przykładowo możesz postanowić, że: będziesz wstawał przez kolejne 30 dni o godzinie 5:00, będziesz jadł wegetariańską dietę, nie będziesz oglądał telewizji, powiesz swojemu partnerowi "Kocham Cię", będziesz ćwiczył przez 15 minut, będziesz uczył się języka obcego bądź czytał książkę oraz cokolwiek innego co tylko chcesz wprowadzić do swojego życia.

Taka trzydziestodniowa próba jest częściowo eksperymentem a częściowo ćwiczeniem samodyscypliny. Eksperyment pozwala Ci doświadczyć tego jak by wyglądało Twoje życie jeśli wprowadziłbyś tą zmianę na stałe, a także wpłynie pozytywnie na Twoją siłę mentalną i emocjonalną oraz poczucie kontroli nad własnym życiem i samodyscypliny.

Im więcej takich 30 dniowych prób zakończysz tym silniejsza jest Twoja samodyscyplina. A to z kolei przyniesie wiele pozytywnych efektów we wszystkich obszarach Twojego życia, a do tego skorzystasz na pozytywnym wpływie nowych zwyczajów, które "zainstalowałeś" w swoim umyśle takich jak wartość edukacyjna przeczytanych książek czy też lepszy metabolizm jako efekt Twoich ćwiczeń fizycznych..

Twój poziom samodyscypliny jest niezwykle silnie związany z Twoim poczuciem własnej wartości. Im bardziej jesteś zdyscyplinowany tym więcej pozytywnych nawyków jesteś w stanie wypracować i pozbyć się większości tych negatywnych. Pozytywne nawyki przynoszą Ci pozytywne efekty a poczucie sukcesu sprawia, że świetnie się czujesz. Kiedy dobrze się czujesz dodaje Ci to energii do działania, którą możesz wykorzystać na kolejne pozytywne działania przekształcające się w kolejne pozytywne działania.

Trzydziestodniowe próby są niewątpliwie wielkim wyzwaniem, ale jednocześnie przynoszą one niebagatelne efekty. Jest to mój ulubiony sposób na zmianę nawyków!


Agnieszka Pełnia




Powodzenia! A Ty jakie masz sposoby na wyrobienie w sobie nowych nawyków?



Przeczytaj również:

18 września 2011

Nielimitowany potencjał

Masz w Sobie, właśnie w tym momencie, wszystko czego kiedykolwiek mógłbyś potrzebować lub chcieć aby osiągnąć wielki sukces w każdym aspekcie swojego życia. Masz w Sobie, właśnie w tym momencie głębokie rezerwy potencjału i umiejętności, które prawidłowo wykorzystane i ukierunkowane umożliwią Ci osiągniecie niepowtarzalnych rzeczy w Twoim życiu.

Jedyne realne przeszkody i ograniczenia w osiągnięciu tego co możesz osiągnąć lub mieć są same przez Ciebie na siebie narzucone. Nie istnieją one poza Tobą. W momencie, w którym podejmujesz jasną, zdecydowaną i jednoznaczną decyzję aby odtrącić wszystkie swoje mentalne ograniczenia oraz rzucasz się w wir pracy w celu osiągnięcia wielkiego celu całym swoim sercem Twój sukces jest już praktycznie nadany... tak długo jak nie poprzestaniesz na drodze do jego realizacji.

Większość z ważnych lekcji jakich uczymy się w życiu dają nam nasze doświadczenia, gdy patrząc za siebie analizujemy to wszystko co nam się dotychczas przytrafiło. Oceniamy te doświadczenia i zyskujemy nową perspektywę po to aby zastosować w przyszłości to czego się nauczyliśmy.

Pamiętaj że wszystko co Ci nie wyszło, co nie nie poszło po Twojej myśli ma jedynie na celu Cię wzmocnić, a ten kto nigdy nie popełnił błędu nigdy nie próbował. Ten kto zawsze odnosi sukces po prostu stawia sobie poprzeczkę za nisko.

O ile większa będzie Twoja satysfakcja jeśli osiągniesz swój cel pomimo, że nikt nie wierzy w jego powodzenie poza Tobą? Nie przejmuj się tym co mówią inni tylko wykorzystaj drzemiący w Tobie potencjał, gdyż masz już w sobie, tu i teraz wszystko czego potrzebujesz!

Jednym słowem - Jesteś skazany na sukces!

Agnieszka Pełnia



17 września 2011

Masz się z czego cieszyć!

Często narzekamy na nasze życie dostrzegając to co nam się nie udało, z czym nam się nie powiodło. Rozpatrujemy nasze głupie wpadki bądź plany, których nie byliśmy w stanie zrealizować, zazdrościmy innym tego, że mają lepiej. Często nie potrafimy dostrzec tego jacy jesteśmy szczęśliwi tego, że to szczęście, którego wciąż poszukujemy, które usiłujemy za wszelką cenę uchwycić jest tuż obok, że przydarza się nam ono każdego dnia. Tak jak przysłowiowy Pan Hilary z wiersza Juliana Tuwima, który krzyczy "Gdzie są moje okulary?!" mając je na własnym nosie..

Oto prosta i bardzo skuteczna metoda aby nauczyć się dostrzegać jak bardzo jesteśmy szczęśliwi:


Załóż dziennik, może to być zwykły notes, w którym każdego dnia przez następny miesiąc będziesz zapisywał co najmniej 4 rzeczy, wydarzenia bądź doświadczenia, które się w danym dniu wydarzyły i za które jesteś wdzięczny, dzięki którym poczułeś się szczęśliwy, zadowolony, a może dumny z siebie, rzeczy które sprawiły, że pojawił się dzisiaj na Twojej twarzy uśmiech. Powtarzaj to ćwiczenie codziennie, zapisuj datę.

Ja prowadzę taki dziennik już od 4 lat i widzę niesamowite efekty. Niezmiernie przyjemnie jest usiąść i uświadomić sobie po całym, niekiedy męczącym i stresującym dniu, że jednak wydarzyły się w nim chwile piękne, przynoszące ukojenie i takie dla których warto żyć, dla których warto wstać nazajutrz i zacząć nowy dzień z uśmiechem na ustach.

Ponadto, w chwilach kiedy mamy problemy bądź jesteśmy przygnębieni zawsze możemy zajrzeć do naszego notesu i uświadomić sobie, że nasza sytuacja nie jest aż taka zła jak nam się z pozoru wydawała (bo wcale nie jest taka zła).

Rzeczy jakie zapisujesz nie muszą to być wydarzenia na miarę odkrycia Ameryki bądź wygrania nagrody Nobla. Może to być przepyszny posiłek jaki zjadłeś, uśmiech bliskiej Ci osoby, zrobienie czegoś do czego już od dawna się zabierałeś. A może udało Ci się samemu coś upiec bądź ugotować. Zabawa, mile spędzony czas ze swoimi dziećmi bądź wnukami. Posiadanie partnera który Cię rozumie. A może ktoś serdecznie się do Ciebie dzisiaj uśmiechnął? Spotkanie z przyjaciółmi, spacer na świeżym powietrzu, śpiew ptaków, który Cię obudził o poranku. Pocałunek. Może udało Ci się przełamać jakiś z Twoich lęków np. jeśli jeśli jesteś bardzo nieśmiały pierwszy powiedziałeś do kogoś "cześć". Może to być piątka z egzaminu, klient który był zadowolony z Twojej pracy i Cię pochwalił oraz wiele wiele innych drobnych rzeczy, które przytrafiają się nam każdego dnia.

Korzystaj dzisiaj ze swoich zmysłów tak jakbyś miał je jutro stracić. Dostrzegaj zapachy wokół siebie, usłysz na nowo dźwięki, które Cię otaczają, dostrzegaj piękno otaczającego świata.



Pamiętaj!
Nigdy nie bierz niczego co przydarza Ci się w życiu ani nikogo za pewnik, za coś co Ci się należy. Naucz się doceniać drobiazgi, które mają miejsce w Twoim życiu, które choć niewielkie z pozoru nadają naszemu życiu sens i wypełniają kolejne jego dni radością i szczęściem.


Agnieszka Pełnia

Przeczytaj również:



16 września 2011

Weź sprawy w swoje ręce!

Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los.
Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.

Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.”

Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze.”
Paulo Coelho - "Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam..."